2 lipca 2016

Silesia i świadectwo wiary.

Witajcie!

Co u Was słychać? Ja w poniedziałek jechałam na kontrolę do ŚCCS do Zabrza. Pobyt w Zabrzu był cudowny. Gdy byłam na Śląsku oczywiście musiałam skoczyć po mój ulubiony napój "bubble tea". Jest on przeważnie na Śląsku z firmy "crazy bubble". U mnie w Bydgoszczy niestety tej firmy nie ma. We wtorek poszłam do poradni na kontrolę serca. Z sercem na szczęście jest wszystko w porządku. Odwiedziłam szpital oraz przyjaciół, gdy tam byłam. Kocham Śląsk. Mam przecudowne wspomnienia związane z tym miejscem i niesamowitą Panią Doktor. W Zabrzu byłam od poniedziałku do czwartku. Zaczęłam nowy rozdział w życiu. Bez problemów, bez smutków, bez chorób, bez kłamstwa, bez gniewu. Na nowo się narodziłam. Dzięki mojej przeszłości, czyli chorobie. Znalazłam odpowiednią drogę jak postępować. Zmieniłam wiarę oraz zrozumiałam wiele rzeczy co jako normalny człowiek bym tego nie dostrzegła. Znalazłam odpowiedź dlaczego to wszystko mnie się przytrafiło. Dlaczego tyle razy chorowałam. Nad moim życiem panował diabeł. Cały czas podkładał mi kłody pod nogi. Wyrzekłam się go całkowicie. Zdjęłam z siebie przekleństwo. Później co się okazało? Zostałam uzdrowiona. Powiem Wam jedno... Bóg istnieje. Osoby takie jak ja, które przeżyły choroby itp. Mają dowody i doświadczenie. Teraz Wam się coś zapytam:

Skoro istnieję zło to dlaczego nie ma istnieć  dobro?
Skoro istnieją  opętania przez demonów  i egzorcyzmy to dlaczego nie ma istnieć Bóg?
Wyjaśnijcie mi świadectwa wiary i uzdrowienia?
Macie odpowiedź?

Właśnie ... ciężko  znaleźć taką odpowiedź. Większość ludzi niestety nie wierzy w Boga. Gdyby usłyszeliby kilka świadectw pomyśleliby, że ten ktoś zwariował. Niestety mamy XXI wiek i ludzie są różni. Jedni wierzą, a drudzy się wypierają.

Ps. Jeśli chcielibyście się dowiedzieć o przekleństwie, które mnie ciążyło. Polecam Wam przeczytać książkę "błogosławieństwo czy przekleństwo" autora Derek Prince. Ta książka pomogła mi rozszyfrować całe moje życie. :-)





3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jejku Kamilka jaka ty jesteś chudziutka. Jedz więcej:-)

Kamila Makowska pisze...

Nie martw się. Jem dużo i zdrowo. ;-)

zuza3077 pisze...

Kamilko jesteś silną i wartościową osobą a to co piszesz to prawda bez wiary w Boga nic nie osiągniemy. Zdrówka Ci życzę niech Bóg czuwa nad Tobą i nie daj się złu.Pozdrawiam