30 kwietnia 2016

Miesiąc w szpitalu.

Człowiek po tym wszystkim co przeżył przeżywa ogromny szok. Oglądając stare zdjęcia zadaję sobie pytanie:
Naprawdę byłam chora?
W wieku 14 lat miałam chłoniaka Burrkita?
Byłam łysa?
Brałam chemię?
Jednym słowem przeżywam szok. Nie mogę dowierzyć, że jako nastolatka byłam tak ciężko chora. Teraz mam już normalne włosy i zakończyłam chemioterapię. Siedzę w szpitalu od miesiąca i leczę się na zapalenie płuc. Skutki po chemioterapii oraz sepsie są okropne. Mam dość i dostaję w głowę. Pierwsze dwa tygodnie odrabiałam lekcję i czytałam książkę. Teraz podupadłam. Straciłam wiarę... W pierwszych dwóch tygodniach potrafiłam sobie wyjaśnić dlaczego "tak się dzieje". Teraz już nie potrafię. Jestem bezsilna. Zasmuca mnie to, że przez miesiąc świat widzę tylko z szpitalnego okna, 3 raz spędziłam urodziny w szpitalu, a teraz majówkę. Rownież jak inni moi rówieśnicy chodzą do szkoły, spotykają się, a teraz będą grillować z rodzicami. No ale cóż... 
Czasami mam ochotę się zbuntować i wszystko rozwalić z bezsilności. Ale czy to coś da? Nic mi nie da. Bunt mi nie pomoże najwyżej może zaszkodzić. Jednak z drugiej strony tłumacze sobie "Kamila ogarnij się dziewczyno! Siedzisz tutaj w szpitalu z powodu "dołka". Jesteś zdrowa. Nie bierzesz chemii. Skończyłaś ją". Wtedy się uśmiecham i mówię "No właśnie przecież zwyciężyłam tą paskudną chorobę, nie mam już jej w sobie. To tylko skutki uboczne po niej". Ostatnio miałam kontrolny tomograf, rezonans oraz USG jamy brzusznej związku czy nie ma choroby. Wynik tych wszystkich badań są dobre. Jednak czekam na konkretne badanie czym jest PET. Miałam go mieć w połowie kwietnia, ale że cały czas mam zapalenie płuc to mam przekładany. W środę mam zaplanowaną gastroskopie związku, że cały czas chudne. Zobaczymy co dalej...  

2016 r

2015 r


8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Jestes taka dzielna podziwiam Cię i naprawdę wierze w to że dalej tak będzie. Nigdy się nie poddawaj za wszelką cenę walcz... Jesteś wzorem dla innych... Życzę Ci bardzo dużo zdrowia słonko ;-) pozdrawiam i caluje

Tomasz Żabicki pisze...

Nigdy Kochanie nie możesz się poddawać naprawdę tak wiele przeszłaś Jesteś wzorem dla nas wszystkich,wspaniałą dziewczyna,z cudownym uśmiechem na buźce pamiętaj te wszystkie straszne rzeczy są już za Tobą i nigdy nie wrócą więc głowa do góry.Bardzo Kamilko Ciebie podziwiam i jeszcze bardziej pozdrawiam trzymaj się buźka 😘❤

Anonimowy pisze...

Nie poddawaj się! Jesteś dzielna!

Aguska31 pisze...

Przeszlas Baardzo Duuzo i sie Nie Poddalas i teraz tez DASZ RADE !!!! Bedzie dobrze ,Muusi byc Dobrze !!! :) Pozdrawiam Cie Sloneczko :))

dunka111 pisze...

Jesteś dzielna, wspaniała, cudna. I tyle siły masz. Trafiłam tu przez przypadek i będę zaglądała. Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

Kamilko!Endorfiny zbieram dla Ciebie i wysyłam na bieżąco! Jestem z Tobą ��

Ewa Arciszewska pisze...

Kamilo jeszcze się nacieszysz normalnością bo już najgorsze za Tobą. To tylko zapalenie płuc uleczalne 😉 i niedługo będziesz zdrowa. Wierzę Ci i rozumiem, że już byś chciała żyć jak inni i grillować....😉 jeszcze trochę wytrzymaj bo organizm musi się zregenerować. Bądź dzielna jak jesteś 😊 głowa do góry ❤ buziaki 💋

Anonimowy pisze...

Tak się cieszę że jesteś już w domku. Jesteś silna i cudowna. Trzymam kciuki za Twoje zdrówko�� Kochana pamiętaj dalej nas informować ... :) wszystkiego dobrego kochany ��
������������������������������