14 lutego 2016

Silesia - Częstochowa, Katowice, Kraków.

Witajcie!

Co u Was słychać? Najpierw chciałabym Was wszystkich przeprosić, że nie dodawałam tak długo postów, ale źle się czułam i niestety przez ostatni czas popadłam w depresję. Tak dokładnie w depresję. Dla co niektórych z Was może to być szok, ale tak było. Jeszcze miałam dolegliwości z żołądkiem, ponieważ co zjadłam to mnie mdliło, bolał mnie żołądek, chudłam oraz wszystko przeze mnie przelatywało. Teraz jest o wiele lepiej. Czuję się rewelacyjnie oraz mam tzw. "power". Okazało się, że te dolegliwości były spowodowane wysokim poziomem leku immunosupresyjnego, który muszę brać do końca życia, żeby nie było odrzutu serca. Teraz już mam odpowiedni poziom i czuję się dobrze.

Ostatnio u mnie dużo się działo m. in będę w gazecie ( ale o tym na końcu postu napiszę ;-) ) oraz odbyłam podróż na... Śląsk. Zwiedziłam Częstochowę, Zabrze, Katowice oraz Kraków. Postanowiłam dzisiejszy wpis napisać w formie dziennika co robiłam w jakim dniu. To zaczynamy...

Niedziela:

W niedzielę postanowiłam z mamą wyjechać na Śląsk. Wyjechałyśmy o godz. 10 z Bydgoszczy. Pogoda była ładna, było słonecznie i ciepło jak wiosną. Wieczorem byliśmy w Częstochowie. Pojechaliśmy odwiedzić naszych starych znajomych, którzy mieszkają za Częstochową oraz na Jasną Górę, aby podziękować oraz pomodlić się o dalsze moje zdrowie i innych dzieci. W nocy zajechaliśmy do Zabrza. W hotelu spotkaliśmy się z naszymi znajomymi oraz dziećmi "składakami". ( składaki- tak zwane są dzieci po przeszczepach serca na śląsku) Bardzo miło było się spotkać po roku tzw. ze stara ekipą i powspominać stare czasy oraz porozmawiać.



Poniedziałek:

Poniedziałek był dniem takim na luzie. Poszłam z mamą do Platana i chodziłyśmy po sklepach. W ten dzień również spotkałam się z Panią Alicją Chachaj oraz "składakami" na lodach. Razem rozmawialiśmy oraz się poprzytulaliśmy po długim czasie nie widzenia się.
Oczywiście, gdy byłam na Śląsku musiałam kupić mój ulubiony napój Bubble Tea. Nie było dnia gdzie nie kupiłam tego pysznego napoju.


Wtorek:

We wtorek z rana musiałam być w poradni w ŚCCS w Zabrzu. Miałam pobieraną krew oraz kontrolę serca. Wyniki morfologii były dobre oraz z sercem jest w porządku. Spotkanie się z moją Panią doktor po rocznej przerwie było niesamowite. Byłam podekscytowana wyjazdem oraz spotkaniem się ze starymi znajomymi. Pani doktor jak mnie zobaczyła wyściskała mnie za wszystkie czasy. W między czasie, gdy czekałam na wyniki poszłam odwiedzić stary szpital oraz lekarzy. W pierwszej chwili nikt na oddziale mnie nie poznał. Pielęgniarki oraz doktorzy byli zachwyceni oraz zadowoleni z mojej wizyty. Ah...ten Śląsk. Co jak co, ale do tego szpitala, miejsca oraz ludzi zawsze będę przywiązana. Kocham Śląsk! Do zobaczenia za miesiąc. ;-)


We wtorek również miałam okazję spotkać i poznać Agnieszkę Malinowską, która jest również blogerką. Poznałyśmy się przez internet. Miałyśmy dużo wspólnych tematów, więc postanowiłyśmy się na żywo spotkać i porozmawiać. Agnieszka również przeprowadzała ze mną wywiad na swoim blogu. Jeśli macie ochotę poczytać to wklejam link. kliknij tutaj.





Środa:

W środę z mamą pojechałyśmy do Miasta Króli, czyli Krakowa. Niestety miasto przywitało nas ulewą oraz śnieżycą. Zamierzałyśmy pochodzić po Głównym Rynku i pozwiedzać dawną stolicę Polski, ale niestety pogoda na to nie pozwalała. W Sukiennicach kupiłam magnes na lodówkę z Krakowem. Koniecznie musiałam odwiedzić pijalnie czekolady - Wedel. Po krótkim pobycie w Mieście Króli postanowiłyśmy już wrócić do hotelu w Zabrzu. Mam nadzieję, że następnym razem Kraków mnie przywita cieplejszą oraz ładniejszą pogodą. ;-)







Czwartek:

Czas dobiegł końca i niestety wracaliśmy już do naszego miasta, czyli Bydgoszczy. Na Śląsku odżyłam, wróciła do mnie motywacja, znowu zaczęłam myśleć optymistycznie, a depresja poszła sobie w kąt. Teraz postanowiłam, że zacznę żyć jak normalna nastolatka. Kurcze...Kamila w końcu jesteś zdrowa. Przychodzisz na chemię raz na 3 tygodnie. Kamila! Ogarnij się! Nie daj się znowu popaść depresji. Powiedz: STOP DEPRESJI I NEGATYWNEMU MYŚLENIU! 
Chcę zacząć żyć... Zanim wyjechałam do Zabrza popadłam w "ogromną" depresję. Jak widzicie przestałam pisać bloga... Były takie dni, gdy prawie codziennie płakałam i rozmyślałam jakie moje życie jest bezsensu. Teraz muszę się ogarnąć. Chcę spacerować, umawiać się z rówieśnikami i zacznę naukę. Wtedy nie będę miała czasu na rozmyślanie. Wyjazd na Śląsk mnie bardzo podbudował i bardzo się cieszę z tego powodu.


Walentynki:

Dzisiaj Walentynki! Jak je spędzacie? Z ukochanym czy samemu?
Ja dzisiaj (co prawdzie to od rodziców) dostałam chustę, herbatę, raffaello, różyczkę oraz herbatę. A wy co dostaliście?
Dzisiejsze Walentynki spędzam z moja przyjaciółką Klaudią. ( Większość pewnie może ją skojarzyć z programu ekspress reporterów) Wybieramy się razem do kina na jakąś dobrą komedię. Więc sama ich nie spędzę. ;-) 

PS. Ach ta Figa najlepszy mistrz planu ever. :-D

Co do gazety. Ma być o mnie oraz o Kubie artykuł w gazecie " Poradnik domowy" nr 4. Zachęcam Was do kupienia gazety i przeczytania artykułu. :-D


Chciałabym podziękować moim czytelnikom za wspaniałe prezenty, które przesyłaliście mi na skrytkę pocztową. Bardzo dziękuje za pocztówki, magnesy, kalendarz itp. ♥






















4 komentarze:

Ewa Arciszewska pisze...

Ale super czas i tyle spotkań ze znajomymi. Dobrze,że nie dajesz się depresji i chcesz żyć pełnią życia. Życzę,aby każdy dzień był normalny i piękny. Ciesz się każdą chwilą zdrowia 😊 i nie dawaj się smutkom, choć i one muszą być 😉 dużo siły. U mnie Dzień Walentynek był uwięczony kolacją z Przyjaciółką, bo nasi panowie daleko byli w domkach 😊 ale sercem z nami 😉 buziaczki 💋 💋 💋 POZDRAWIAM I TULĘ ❤

Madzia G pisze...

Cześć Kamilko! Śląsk wbrew pozorom nie jest taki zły ;) Wiem, bo mieszkam i studiuję w Zabrzu już parę lat ;) Cieszę się, że miło spędziłaś tutaj czas :D Jak będziesz następnym razem polecam zwiedzić również Gliwice a konkretnie palmiarnie, willę Caro, radiostację (naszą gliwicką wieżę Eiflla xD) oraz rynek - niezwykle urokliwe miejsca, piękne klimatyczne kamienice ;) Na pewno Ci się spodoba :D Wiosna już tuż tuż więc na pewno pozytywnie wpłynie to na Twoje samopoczucie i humor :D Także życzę Ci duuużo słoneczka :D Pozdrawiam ciepło :*

Joanna Knebel pisze...

Świetny post! Zapraszam do mnie asiaknebel.blogspot.com :) Miło mi będzie jak pozostawisz po sobie ślad :)

Joanna Knebel pisze...

Świetny post! Zapraszam do mnie asiaknebel.blogspot.com :) Miło mi będzie jak pozostawisz po sobie ślad :)