17 grudnia 2015

Wynik PET ujemny... co dalej?

Witajcie!

Większość z Was pewnie już wie, że moja walka odniosła się sukcesem. Powiedzmy, że 1/2 już wyzdrowiałam, W poniedziałek opublikowałam na moim blogu drugi list do choroby  informując Was, iż wygrałam bitwę. Dziękuje Wam wszystkim za te niesamowite komentarze, gratulacje, trzymanie kciuki i modlitwy. Poprzedni post odniósł 6624 wyświetleń. To jest rekord odsłon z wszystkich postów, które opublikowałam. Również dostawałam od Was mnóstwo pytań typu:

Czy już jesteś całkiem zdrowa? 
Czy wracasz do szkoły?
Czy już nie musisz iść do szpitala?
Czy nie będzie już potrzebny dawca szpiku?
Czy nadal będziesz kontynuowała pisania bloga itd...

Chcę Wam coś wyjaśnić... Udostępniłam ten list, ponieważ fakt osiągnęłam swój cel. Wynik PET-a jest pozytywny, ale też on ma być motywacją dla innych ludzi. Dla tych, którzy również walczą z ciężką chorobą oraz, gdy mają tzw. doła psychicznego i mają zamiar się poddać to chcę, żeby przeczytali sobie ten list i uświadomili, że muszą nadal walczyć, aby osiągnąć zwycięstwo.
Co do tych pytań, które mi zadaliście. Nie, nie jestem całkiem zdrowa. Jak każde dziecko onkologiczne będę musiała brać jeszcze kilka chemii, nie wiem ile jeszcze będę miała bloków.

Czemu będę brać chemię? 
Każde dziecko po tzw. wyzdrowieniu musi brać chemię podtrzymującą, aby za przeproszeniem te cholerstwo się nie cofnęło. Jak na razie nie wiem, ile będę miała tych bloków chemii oraz nie wiem jaką... Czekamy z rodzicami na wieści od Pana Profesora na decyzję.
Gdy, już całkiem wyzdrowieje będę miała pół roku nauczania indywidualnego.
Co do dawcy szpiku... Najpierw myślałam, że nie będzie potrzebny, ale Pani Doktor powiedziała, że w razie czego mamy szukać. Nie wiemy jaki los nam czeka... Czasami nawet zastanawiam się, że ten przeszczep szpiku byłby nawet lepszym wyjściem, ponieważ gdy wyzdrowieję to żyjemy cały czas w strachu, żeby nie było nawrotu chłoniaka, a gdy mi przeszczepią szpik jest mniejsze ryzyko na cofnięcie się nowotworu, ponieważ komórki od dawcy szpiku będą zabijać te nowotworowe. No, ale zobaczymy co dalej...
Na dzień dzisiejszy jestem zdrowa, ponieważ na PET-e nie świecę, czyli nie mam żadnych nowych ognisk zapalnych. PET polega na tym, że wykazuję ogniska zapalne, nie musi to być nowotworowe. Gdy jest pokazane chociaż jedno ognisko zapalne to robią Tobie biopsję, żeby przekonać się czy to jest nowotworowe,

Wczoraj była u mnie Wirtualna Polska. Nagrywaliśmy materiał o mnie oraz zachęcałam osoby do zapisywania się do rejestru dawców szpiku. Materiał będzie opublikowany jutro, czyli w piątek. Na pewno wrzucę Wam linka na facebooku. Więc śledźcie mój profil... :-)
Również w ten weekend był opublikowany wywiad z Agnes Malinowsky. Wywiad jest krótki, ale jeśli macie ochotę przeczytać to wklejam Wam linka do bloga. kliknij tutaj. :-)

Jeszcze chciałabym coś napisać... Ostatnio dużo mediów opublikowało, że jestem już "całkiem" zdrowa. Bardzo chciałabym, jeśli coś chcecie opublikować o mnie to proszę skontaktujcie się ze mną poprzez e-maila lub facebooka. Wiem, chcecie dobrze udostępniając newsa, ale to nie znaczy, że nie potrzebuję dawcy szpiku. Całkiem jeszcze nie wyzdrowiałam. Fakt, wygrałam bitwę, ale nadal muszę walczyć, żeby nie było nawrotu chłoniaka. Więc, jeśli chcecie coś opublikować na mój temat to skontaktujcie się ze mną, a ja Wam powiem dokładniej co dalej...
A Wy nadal trzymajcie kciuki i módlcie się, żeby ten "gad" nie powrócił oraz żeby cały czas wyniki były dobre. ;-) ♥

Ps. Oczywiście, gdy wyzdrowieję nadal będę pisać bloga. Nie martwcie się, nie opuszczę Was. hihihi :-D ♥


Z ekipą telewizyjną Wirtualna Polska. :-)




Zima w mojej miejscowości... Jest pięknie! ♥

Wygłupy z przyjaciółką Klaudią... Pisałam o niej w poście Telewizja-ekspres reporterów. :-)



6 komentarzy:

Grzegorz Przetakiewicz pisze...

Droga Kamilo. Po raz kolejny gratuluję i trzymam kciuki, aby ten "gad" nie wrócił :)
Mam nadzieję, że nadejdzie dzień, kiedy znajdzie sie odpowiedni dawca, który przekaże Tobie część potrzebnych dla Ciebie komórek macierzystych i będziesz naprawdę zdrowa.
ja wczoraj dostałem z DKMS przesyłkę, ale póki mam infekcję dróg oddechowych nie zrobię wymazu i go nie odeślę. Jednak mam nadzieję, że i moje komórki kiedyż komuś uratują życie. A kto wie, może okaże sie, że Tobie :)

Życzę abyś zawsze sie tak uśmiechała jak obecnie, była radosna, szczęśliwa mimo wszystko :)
Całym serduchem i myślami jestem z Tobą :)

Zawsze będę Cię wspierał :)

Kamila Makowska pisze...

Dziękuje za słowa wsparcia. :-)

Anonimowy pisze...

Jesteś naprawdę bardzo dzielna dziewczyna ! Trzymam za Ciebie kciuki z całego serca. Kochana nigdy się nie poddawaj! Wygrasz !

Anonimowy pisze...

Kamilko trzymaj sie.Jesteś bardzo dzielna i będę sie o Ciebie modlić kochana!Ania B😊

Kamila Makowska pisze...

Dziękuje... <3

Kamila Makowska pisze...

Nigdy się nie poddam! :D