27 października 2015

Stop przemocy wobec zwierząt!

Witam

Przez ten tydzień zostaję jeszcze w domu. Natomiast już za tydzień podejrzewam, że będę musiała już iść do szpitala na chemię. Dzisiejszy post jest o zwierzętach. Zaczynajmy...


Coraz więcej widzimy na facebooku czy w internecie, że pies został skatowany przez człowieka albo się nad nim znęca. Jak można być takim okrutnym człowiekiem?
Zanim kupisz domowego członka rodziny zastanów się nad tym. Pies czy kot to jest zwierzę, które żyję i ma uczucia. Nie jest one zabawką, że po kilku latach jak ci się znudzi go wywalisz za drzwi.
Za co większość zwierząt musi tak cierpieć? One są niewinne...
Kilka razy jak jechałam przez lasy lub wioski widziałam zabłąkanego pieska, który poszukiwał swojego pana. Może się zgubił, ale to dziwne, że w środku lasu, który ma 4 km by się oddalił od swego pana. Ostatnio też czytałam na facebooku, że jakaś pani wrzuciła szczeniaka do sedesu i spuściła go. Szczeniak niestety nie przeżył. Jak można takim za przeproszeniem być kretynem, żeby spuścić psa? Później jeszcze się tłumaczyć policjantom, że chciała go umyć? Błagam....
( jeśli chcecie poczytać o tej informacji to kliknijcie tutaj klik.)
Też znalazłam informację, że właściciel dusił psa sznurkiem, a potem uderzał go siekierą.
Właściciel miał 1,16 promila alkoholu w krwi. (informacja kliknij tutaj)
Dla mnie to jest przerażające, że w ogóle żyją tacy ludzie. Jak można tak traktować zwierzęta?
Ja bym nigdy mojej Figi nie skrzywdziła. Kocham ją nad życie. Jak czasami też patrzę na te zwierzęta z schroniska mam ochotę je wszystkie wziąć do domu. No ale nie mogę. Mam Figę.
Zapomniałam jeszcze Wam czegoś powiedzieć. Dotyczy się to dzieci. Kochany dzieciaczku jeśli chcesz mieć kolejne zwierzątko pamiętaj, że będziesz odpowiedzialny za niego oraz nie zapominaj o swoim np. pierwszym psie. On może czuć już się odrzucony, gdy będziesz zainteresowany drugim zwierzęciem. Czasami też miałam takie chwile, gdy chciałam mieć kolejnego czworonoga, ale gdy sobie pomyślałam jak Figa może się czuć. To było mi przykro. Figa jest moim pierwszym psem. Myślałam, że będzie jak normalny pies. Natomiast okazała się, że jest taka wierna, ufa nam, gdy siedzimy na fotelu to przychodzi i się do nas łasi. Tylko, żeby ją podrapać po brzuszku lub za uszkiem. Teraz mam pomyśleć, że wyrzucamy Figę w lesie, a ona z nadzieją czeka, aż powrócimy po nią? Albo, że jest bita przez nas? NIGDY!
Jak nawet coś przeskrobie to nam się robi po prostu jej żal. Ona tak się zachowuję niewinnie, czołga się. Po prostu kochana jest. albo jak przychodzę do domu po dłuższym pobycie w szpitalu to cieszy się i piszczy ze szczęścia.
Z dzisiejszego tematu chcę Was uświadomić.
Pamiętajcie dzieci i nastolatki posiadanie zwierzątka wymaga odpowiedzialności np. :

-Będziesz musiał wychodzić z nim na spacer.
-Karmił je 2 razy dziennie, gdy już jest dorosłym psem lub kotem.
-Jak zrobi ci niespodziankę, no niestety musisz to sprzątnąć
-Bawił się z nim
-Poświęcał czas na pieszczoty itp.
-Tresować go
-Chodzić z nim do weterynarza.

No i chyba to tyle...
Natomiast Wy dorośli jak zauważycie sytuację jak ktoś się znęca nad zwierzęciem. Reaguj na to! Nie bądź obojętny. Te zwierzę dzięki Tobie może już przestać cierpieć oraz nie każdy musi miec rasowego psa. Możecie też go zaadoptować w schronisku. Co z tego, że on jest mieszany? Na pewno odmienisz  jego życie jak go weźmiesz. Więc... RATUJMY ZWIERZĘTA!



Dzisiejszy post nie tylko jest o przemocy wobec zwierząt, ale też o pomaganiu. 
                Ostatnio jest taka akcja w internecie "pusta miska". Polega ona na tym, żeby wchodzić codziennie na tą stronę i kliknąć jeden raz dziennie. Dzięki temu możemy pomóc zwierzakom ze schroniska. Każde twoje wejście na tą stronę to poprawa warunków dla zwierzaków. To co włączacie się w tą akcję i codziennie będziemy klikać? Na pewno uda się nam! Tylko trzeba chcieć!
Więc zaczynajmy już od dziś!



http://www.pmiska.pl/index.php/site/help
Tutaj kliknij! :-)

3 komentarze:

Marta T-a pisze...

Uwielbiam zwierzęta. W moim domu zawsze było przynajmniej dwa zwierzęta. Jest jedną historia opowiadania w rodzinie. To byl czas kiedy miałam ataki utraty przytomności. (tez jestem po przeszczepie :) ) Pewnego dnia byłam u Cioci, miała goldena. Akurat spalam gdy straciłam przytomność. Pies zaraz znalazł się koło mnie i zaczął chodzić przy moim łóżku w dodatku piszcząc. Rodzina zaciekawiona faktem podeszła do mnie i juz było wiadomo... Golden który zawsze reagował szczekaniem na obcych na przybyłych z karetki pogotowia zamerdał ogonem i poprowadził do mojego łóżka. :-) Jakby chciał pokazać i powiedzieć "tu jest, ratujcie!"
Teraz w nowym mieszkaniu będę chciała mieć kotka ze schroniska, może kilkuletniego.

Anonimowy pisze...

Jesteś niesamowita....

Agnieszka Malinowska pisze...

Masz rację znęcanie jest okropne! :(