23 października 2015

Co sądzę o Halloween?

Witam!

Co u Was słychać? Wczoraj dodałam Wam ankietę na facebooku. Co ile dni mam dodawać posty, gdy mam tzw "power". Z waszych głosowań postanowiłam robić co dwa dni jak będę miała tematy.
Dzisiaj zapytałam Was jaki temat wybrać na bloga. Większość z Was zagłosowała, że Halloween.
To zaczynajmy...

Ostatnio jest u nas bardzo popularne święto "Halloween". Z roku na rok jest coraz więcej ludzi, którzy zaczynają obchodzić te święto. Halloween jest amerykańskim świętem, nie naszym. W tym święcie polega na tym, żeby przebierać się za straszne postacie typu : wampiry, wilkołaki, duchy, zmory, zombie itp. Chodzić po sąsiadach, żeby zdobyć słodycze lub mały upominek. Nie zapomnijmy o dyni. Wydrążamy ją, a później wkładamy świecę, żeby wystraszyć złe duchy. Chyba, nie jestem pewna czy duchy. Ja ogólnie pochodzę z katolickiej rodziny, która nigdy nie obchodziła tego święta. Czy można w ogóle nazwać to świętem? Hmm... Święto duchów?
Pamiętam, że jak miałam 9 lat i chciałam "obchodzić" te święto. Moja mama zawsze patrzyła na to z przymrużeniem oka. Zawsze mówiła mi, że to nie nasze święto, pogańskie itp.
 Jak byłam mała to nie miałam okazji spędzać tego święta. Mało kto chodził po domach. Nikt nie uznawał tego święta. No jedynie pamiętam jak ja z Olą (moją przyjaciółką o której wspominałam wam w poprzednich postach) chodziłyśmy tylko po trzech domach po cukierki. Niestety nikt nam nie dał, bo zamykali nam drzwi przed nosem. Jak przyszłam wtedy do domu to się głupio czułam, że np. starszy pan, który do drzwi szedł 5 min otworzył nam drzwi, bo myślał, że to coś ważnego, a tutaj dzieci, które chcą cukierki.
 Ja ogólnie nie obchodzę tego święta. Teraz widzę, że dzieciaki coraz częściej 31 października chodzą po domach poprzebierane za różne stwory. Coraz więcej jest wydrążonych dyń.

U każdego jest mała pokusa typu "No chodź na te Halloween, idź po cukierki", ale próbujmy ulegnąć tej pokusy. Ja też nie rozumiem tych psikusów. Fakt zabawa....
Rok temu 31 października jechałam do kina na film bogowie. Nie daliśmy cukierków. Furtka była zamknięta.
Jak wróciliśmy to zauważyłyśmy z mamą, że zrobili nam psikusa. Na bramie była powieszone strzępy papieru toaletowego i klamka obsmarowana masłem. No dobra...
Teraz pomyślmy jest starsze małżeństwo, które nie obchodzi tego święta. Chcą wyjechać do rodzin na Święto Zmarłych. Wracają i ich dom jest obrzucony w rolkę papieru lub drzwi pobrudzone od jajka lub masła, bo nie zostawili cukierków dla dzieciaków w tym święcie Halloween. Gorzej jak samochód będzie obrzucony od jajka. Nie daj Boże jak w nocy będzie mróz, bo nie wiadomo czy za rok będzie już w październiku -1 lub -2. Powodzenia w czyszczeniu samochodu po jajku.

No ludzie dajcie spokój. Kto chce obchodzić to niech obchodzi, ale nie róbcie psikusów tym co nie uznają tego święta. Jakie jest moje zdanie na temat tego święta? Jestem katoliczką i nie uznaję tego święta. Obchodzę Święto Zmarłych i Zaduszki, ale nie Halloween. Zamiast Halloween mam swój dzień japońskożarcioparty, które obchodzę z koleżankami. Wspominałam Wam w filmiku "Pytania i odpowiedzi do Kamili Makowskiej". To taki nasz dzień zamiast Halloween. Dzień azjatycki. Dekorujemy pokój na japońskie klimaty oraz przyrządzamy japońskie i chińskie przekąski typu. Sushi, zupa miso i sajgonki. Mam nadzieję, że w tym roku dzień japońskożarcioparty wypali.

No na tyle z mojej strony. No przykro mi, że mogłam co niektórych zawieźć, bo myśleli, że napiszę coś innego. Ja nie uznaję tego święta. Wychowano mnie tak i nie żałuję tego.



4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Popieram w 100 % to co napisałaś. Jestem również przeciwna tej całej niby zabawie.
Bardzo dojrzały i wartościowy wpis i brawo za odwagę w dawaniu świadectwa swojej wiary :):):)

Marta Wójcik pisze...

Ja jestem takiego zdania, że do wszystkiego należy podchodzić z dystansem. Haloween to tylko niewinna zabawa, a inni od razu, że demony i łoo trzeba iść do Kościoła i się spowiadać z obchodzenia tego święta. Nikomu się krzywda nie dzieje a dzieciaki mają radochę z przebieranek i słodkości:)

Agnieszka Malinowska pisze...

Też tak uważam. Święto zmarłych, pamięć o zmarłych, spokój, modlitwa a nie zabawa. To Polska nie Stany

Unknown pisze...

ja chętnie spotykam się ze znajomymi i przebieramy w Halloween, nie uważam żeby to było coś złego! Po prostu to zwykle spotkania tematyczne ;)
przecież nie wywoływujemy tam duchów i nie zakładamy sekty :P
według mnie to nie ma nic wspólnego z wiarą, przecież Halloween jest 31.10., a Wszystkich Świętych 1.11.
oczywiście nie popieram obrzucania jajami czy papierem domów (to jacyś huligani pewnie robią) ale nie ma nic złego, że dzieci się przebiorą ;)
a jak ktoś jest przeciwny słodyczom, to przecież można dać dzieciom po mandarynce :P