24 sierpnia 2015

Wyjazd do Gdańska!

Witam!

Co u Was ? U mnie w porządku. W piątek mnie wypisali, ale dzisiaj wieczorem muszę znów wrócić do szpitala... niestety. Na jakiś lek, który będę miała podawany przez 1 h.
Przepustek niestety nie ma... Już widzę jak w szpitalu poziom mojego humoru zniży się.
 Będę znów zdołowana... Ehh. Miejmy nadzieję, że wyjdę znów na następny weekend do domu. Chciałam też poinformować Was, że wynik PET będzie dopiero po 5 dniach.
 Czyli może będzie w czwartek lub piątek, W sobotę wybrałam się z rodzicami do Gdańska.
 Z rana wyjechaliśmy nad morze. Najpierw poszliśmy pod pomnik Westerplatte.
Niesamowite wrażenie. Kupiłam sobie magnez i monetę pamiątkową.
Zaczęłam kolekcjonować monety. Potem podjechaliśmy pod Twierdzę Wisłoujście.
Piękna historia Gdańska i wieży. Kupiliśmy bilet i poszliśmy na wycieczkę z panią przewodniczką. Niestety na wieżę nie weszłam, bo brak kondycji. :-(
Po zwiedzaniu Twierdzy, pojechaliśmy do Stogi na plażę.
 Niestety mało posiedzieliśmy na plaży, bo był straszny wiatr.
 Było bardzo dużo ludzi, jak wszędzie. Po południu w końcu pojechaliśmy do Gdańska na piękną starówkę i szukaliśmy hiszpańskiej restauracji "Patio Español".
Restauracja miała ładne wnętrze. Na jednej ścianie była kobieta w sukience flamenco.
 Koło barku wisiała flaga hiszpańska. Na jednej ze ścian były same słowa po hiszpańsku i wszędzie były świeczki. Brakowało mi tylko muzyki hiszpańskiej. Zamówiliśmy z rodzicami po Tapas. Najpierw była deska serów hiszpańskich i wędlin, czyli "Plato de tapas para dos".
Później domówiliśmy deskę ciepłych przekąsek hiszpańskich, czyli "Seleccion de tapas calientes"
Było przepysznie! Spędziliśmy tam 2-3 h. Potem zwiedzaliśmy magiczne uliczki Gdańska i starówkę. Niestety później nadszedł czas na powrót. Wracaliśmy nocą do domu.
 Szkoda...tęsknię nadal za Gdańskiem. Chętnie bym została tam na kilka dni.
Wczoraj natomiast cały dzień coś robiłam. Robiłam smoothie wieloowocowe i piñe colade, panne cotte, a na kolację patatas bravas.
Dzisiaj jadę z mamą do miasta na Bubble Tea i do Lidla.







2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Trzymam kciuki za pozytywny wynik PET-u! :-) Alicja:-)

Damian Nowak pisze...

Pozdrawiam,piękne zdjęcia !