2 sierpnia 2015

Wyjazd do Chełmna

Witajcie!

W ten niedzielny ciepły dzień byłam z rodzicami zwiedzić miasto zakochanych - Chełmno. Było znakomicie. Pogoda dopisywała. Zwiedziliśmy piękne mury obronne i starówkę. W Chełmnie kupiłam sobie takiego ładnego aniołka i magnez. Zrobiłam dużo zdjęć i za chwilę będę brała się za moje rękodzieło w którym opiszę swój drugi wyjazd podczas chemioterapii. Dziś jeszcze muszę zrobić ciasteczka z ciasta francuskiego i z fetą i oregano. Więc jeszcze dużo roboty mam na dzisiaj . Hihihi. Wstawiam Wam zdjęcia z mojego dzisiejszego wypadu. :-D

3 komentarze:

Ola Kulińska pisze...

Jak udały się ciasteczka? :) Przepraszam, że zapytam, co masz na tej różowej "smyczy"?

Kamila Makowska pisze...

Ciasteczka udały się. Są pyszne! :D Różowa smyczka jest do broviaca. Broviaca mamy po to, żeby nie trzeba było cały czas kłuć podczas wizyt w szpitalu! Pozdrawiam. :) :*

Ola Kulińska pisze...

Dziękuję za odpowiedź, trzymaj się :* :)